M&A

Ślub Moniki i Arkadiusza zachwycał emocjami. To jest to, co kocham w fotografii ślubnej najbardziej - emocje.

Był taki czas, kiedy nie chciałam być ślubnym fotografem. To Wy swoimi pytaniami i namowami sprawiliście, że zrobiłam pierwszy ślub, a później kolejne...

I jestem Wam za to bardzo wdzięczna! Bez Was nie mogłabym być świadkiem tak pięknych chwil... Nie wzruszałabym się Waszym szczęściem.

Dziękuję, że mogę z Wami być.

 

 


M&P

Cudownym uczuciem jest wracać, fotografować kolejne śluby i spotykać swoje pary młode wśród gości... Wyjątkowo miłe!

Marta i Piotr i ich wymarzony ślub w ogrodzie rodzinnego domu.


M&D

Ach co to był za ślub!!! Marta, Darek... było pięknie!

Dziękuję, że mogę z Wami być w tych wyjątkowych chwilach, że wracacie i dajecie mi poczuć, że jestem Waszym rodzinnym fotografem często traktując niemal jak członka rodziny.

Nie ma nic piękniejszego dla fotografa od powrotów... do ludzi, do tych samych miejsc. Kolejne nasze spotkanie, kolejne piękne emocje.

 


A&T

To, co w zdjęciach kocham najbardziej, to emocje.

Agnieszka i Tomek, nasz "baobab" i ogrom cudownych wspomnień.


J&M

Zaległości na blogu mogą cieszyć. Zwłaszcza te ślubne. Po tym, co przyniósł 2020 rok - ile ślubów odwołał, ile przełożył, ile emocji zabrał i zamienił na społeczny dystans i maseczki...

Oglądam "bezmaseczkowe" kadry i teraz inaczej na nie patrzę. Doceniam bardziej. Tęsknię bardziej. I mam nadzieję, że niedługo będę fotografować Wasze - niczym nie ograniczane - emocje.

Na zdjęciach Julia i Mateusz - jedna z najbardziej uśmiechniętych par, jakie miałam przyjemność fotografować. Cudowni!

 

 

 


G&R

Przyznam szczerze, że nie przepadam za tworzeniem wpisów ze ślubnych reportaży.

Nie jestem dobra w ograniczaniu ilości ujęć! Zdecydowanie nie! :) Dlatego te zdjęcia czekają najdłużej.

Wstyd się przyznać, ale z Gosią i Rafałem spotkałam się w 2018 roku! Czas płynie zdecydowanie za szybko!

 


A&P

Są takie chwile w życiu fotografa, które na zawsze mocno zapadają w pamięć... Chwile wyjątkowe, których wspomnienie wzrusza tak samo, jak w momencie wykonywania zdjęcia. To moja chwila. Absolutnie wyjątkowy kościół, ludzie, muzyka... Niesamowicie wzruszający ślub, niesamowicie wzruszające chwile... Żałuję, że dopiero teraz na blogu, bo minęło sporo czasu, ale... najważniejsze, że jest!

Antonina, Piotr... było wyjątkowo. Do dzisiaj mam łzy w oczach na wspomnienie Waszego ślubu i muzyki... Było pięknie.


I&Ł

Pomimo tego, że fotografuję już dosyć długo, widziałam wiele ślubów, zakochanych par, pięknych emocji, nie nauczyłam się nie wzruszać!

Nadal możecie przyłapać mnie z mokrymi oczami podczas Waszych ważnych chwil. I powiem Wam szczerze, że lubię to. Uwielbiam emocje!

Ilona i Łukasz.


M&A

Lubię sesje ślubne, nawet jeśli robimy je kilka miesięcy po ślubie! Przygotowywanie tego wpisu uświadomiło mi, że nie ma jeszcze na blogu reportażu ślubnego Moniki i Arka.

Koniecznie do nadrobienia! A tymczasem... plenerowo, słonecznie, z ogromem cudnych emocji...

 


K&M

Kiedy dowiedziałam się, że ślub Kasi i Michała będzie w Janowie Podlaskim, ucieszyłam się bardzo. Uwielbiam konie i stwierdziłam, że miło będzie zrobić ślub, gdzie choć miejsce będzie nawiązywało do nich. Okazało się, że nie tylko miejsce! Cudowny klimat, fantastyczne emocje, zabawa, światło bajeczne, które robiło czary... Czego fotograf może chcieć więcej? Chyba tylko więcej ślubów z takimi emocjami, tak świetną zabawą i genialnym światłem! Było... CUDOWNIE! I... nie byłam w stanie się ograniczać w wyborze zdjęć :)).