Londyn.

Nie mam pojęcia, dlaczego tak długo czekał na liście miejsc do odwiedzenia. Ważne, że się doczekał. I wcale nie był deszczowy!

Zapraszam Was na spacer.


Bari.

Kolejna ucieczka ze znajomymi. Tym razem wymyśliliśmy kierunek - Bari. Tradycyjnie już spędziliśmy tam najmniej czasu korzystając z możliwości, jakie dają połączenia kolejowe z Bari. Odwiedziliśmy Monopoli, Ostuni, Alberobello, Poligiano a Mare, Lecce i Materę. Mieliśmy odrobinę lata w samym środku jesieni. Było pięknie!

Ucieczka Nr 4 - Bari - rok 2025 -7 dni - 89,71 km


Málaga.

Kolejna ucieczka z Przyjaciółmi. Trzecia, więc w sumie możemy zacząć mówić, że staje się to naszą małą tradycją (zwłaszcza, że wiem, że ucieczka Nr 4 też się odbyła ;)).

Tym razem kierunek Malaga, ale tylko umowny kierunek, bo spędziliśmy tam najmniej czasu.

Ucieczka Nr 3 – Malaga – rok 2024 – 8 dni – 111,83 km


Barcelona.

Kolejna, już nieco mniej spontaniczna bo planowana od powrotu z Lizbony, ucieczka z Przyjaciółmi. Tym razem do Barcelony.

Czy mnie zachwyciła jak Lizbona? Nie, zdecydowanie nie. Ale pięknie było!

Ucieczka Nr 2 - Barcelona – rok 2023 - 5 dni - 59,54 km

 


Lizbona.

Uciekliśmy spontanicznie z Przyjaciółmi do Lizbony. Całkiem nieświadomie, że te "wakacje po wakacjach" staną się naszą małą tradycją i będziemy je co roku powtarzać.

Ucieczka Nr 1- Lizbona - rok 2022.

Pięknie było!


Szwecja / Norwegia.

Wraz z końcem wakacji... wspomnienie wakacji. Było pięknie. Tak pięknie, że chce się wracać. Choćby dziś!

 

 


Gdańsk.

Nie ma piękniejszego morza, niż morze zimą. Uwielbiam.

Dlatego właśnie wspomnieniem grudniowej szybkiej ucieczki zaczynam bycie tu w 2025 roku.

Nie będę pisała, że chciałabym bywać tu częściej i bardziej regularnie, bo wiemy jak to ze mną jest ;)

Najlepszego w Nowym Roku dla Was!

 


Budapeszt.

Są takie podróże, na które czekamy i takie, które dzieją się niespodziewanie. I tym fajniej, jak te niespodziewane zrobią zachwyt miejscem, do którego się wybraliśmy.

Budapeszt mnie zaskoczył. Zaciekawił. Na tyle, by chcieć wrócić... pięknie było.


obserwuj mnie

ANIA KONDRACIUK

© 2022

ania@kondraciuk.eu

ANIA KONDRACIUK

© 2022